M

Wheelchairtrip to pomysł na projekty, który narodził się z niezgody na bezczynność. Poruszam się na wózku od lat, ale nigdy nie przestałem marzyć o wyczynach „zarezerwowanych” dla pełnosprawnych ludzi.

 

Podróż jest piękna bo ważne jest, nie tylko dotarcie do celu, ale droga sama w sobie. Droga jest zawsze nauką – o sobie i o relacjach z innymi ludźmi. Chęć odkrywania nowych Światów jest ważniejsza niż trud podróży. Chciałbym dzielić się tym, pokazywać, że przeszkody tworzymy sobie sami – brakiem wiary, wyobraźni i motywacji.

Śledź wheelchairtrip:

Naprzeciwko starego góralskiego domu rośnie wielka, dzika czereśnia. Po rozstępach na jej korze widać, że jest już stara. Od dwóch dni oblepiona jest białymi kwiatami. Dopiero co rozkwitły, nawet grubo ziarnisty deszcz nie potrafi ich strącić. Rośnie na wschodniej stronie stoku, na małej polanie. Od świtu jest w promieniach, popołudniu nakrywa się cieniem. To będzie już 11 lat odkąd

1 kwietnia byłem gościem Przemka Kosakowskiego na antenie radia #newonce To była naprawdę fajna rozmowa - nigdy wcześniej nie czułem się lepiej przed mikrofonem! Było o przełamywaniu schematów, rozpychaniu własnej strefy komfortu i tym wszytkom co ostatnio dzieje się dookoła mnie. Podobno PS czyli Pani Szydłowska tak się zasłuchała naszej rozmowy, że przegapiła stację metra =] posłuchaj

Dopiero późnym popołudniem decydujemy, by ruszyć na wycieczkę. Chwilę przed zmrokiem docieramy do Szczyrku. Plan był prosty. Polana z pięknym widokiem, pogaduchy, gotowanie i nocka w samochodzie. Z asfaltu zjeżdżam na stromą, leśną, ośnieżoną drogę - taką do zwózki drewna. Myślałem, że podjazd będzie łatwiejszy. Próbowałem trzy razy! Def za każdym razem był wyżej - niestety nie wystarczająco. Rozpęd, wspinanie